piątek, 25 czerwca 2010

OLA Z TATĄ

To był taki jeden kwietniowy dzionek, czasem kropiło, czasem wyszło słonko... zdjęcia robiliśmy w sławnym BUWie idealnym na takie plenerowe sesje zdjęciowe. Ola na początku była bardzo spięta, ale jak się rozkręciła to ciężko było ją zatrzymać :)

(chcesz obejrzeć duże zdjęcia to sobie na nie kliknij)










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz