Myślę, że nigdy nie zostanę fotografem jedzeniowym czy jak to się tam fachowo nazywa... Tak czy inaczej jakoś mnie do tego nie ciągnie. Tym bardziej, że ma to najmniej wspólnego z czymś co jest do zjedzenia. Kiedyś będąc w Tajlandii zajadałam się ichniejszą kuchnią, pyszną, tanią i zawsze świeżą. I szczerze mówiąc wróciłabym tam niejednokrotnie dla tej fantastycznej tajskiej kuchni.
Zaliczyłam nawet jednodniowy kurs gotowania! Nauczyłam się np. gotować słynne tajskie danie PAD THAI. Jest proste, zdrowe i bardzo smaczne.
Ktoś ma ochotę na przepis? Zatem podaję tak jak mnie profesjonalnie nauczono.
Składniki: 2 łyżki oleju sojowego, 4-6 zmiażdżonych ząbków czosnku, 4 obrane surowe krewetki lub pierś kurczaka, kilka cienkich plasterków tofu, 1 lyżka rozdrobnionych uprażonych orzechów (arachidowych lub nerkowca), 100 g. makaronu ryżowego, pół limonki lub cytryny, 30 g. kiełków fasoli, 2 młode cebule, jajko. Sos: 1/2 szklanki wody, 1 łyżka cukru kokosowego (lub innego byle nie białego), 1 łyżka sosu rybnego, 1 i 1/2 łyżki pasty tamarynowej (lub pomieszanego pomidorowego z cytryną). Przygotowanie: Wymieszaj w misce sos rybny, cukier, tamarynową pastę, wodę aż rozpuści się cukier. W woku podgrzej olej, dodaj tofu i smaż przez 20 sek. na średnim gazie, dodaj czosnek i kurczaka (lub krewetki), mieszaj aż się częściowo podgotują. Przesuń to wszystko na bok woka. Wrzuć jajko aż się zetnie a potem wymieszaj z tym składnikami z boku. Następnie znowu to wszystko przesuń na bok woka i zrób miejsce dla makaronu, aby się ugotował. Wrzuć sos, w nim ma się ugotować makaron. Jak będzie gotowy zmniejsz ogień i dodaj pozostałe składniki. Wymieszaj. Danie gotowe! Każda porcja musi być robiona pojedynczo na woku. Bezmyślnie próbowałam kiedyś ugotować takie danie dla 8 osobowej rodziny w 1 woku jakoś hurtowo i ogólnie było smaczne ale proporcje się pogubiły... Przepis długi ale danie robi się błyskawicznie a Tajki to w ogóle robię takie smaczne cuda na ulicach. Niebo w gębie. A oto na zdjęciu i Pad Thai, jak widać z dodatkami warzywnymi, czyli jak kto woli można co nieco jeszcze dodać. Smacznego!
(chcesz obejrzeć duże zdjęcia to sobie na nie kliknij)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz